sobota, 25 czerwca 2016

O Mistrzostwo Europy 17. Reszta jest milczeniem


Przejrzałem statystyki. Spadek czytelniczego zainteresowania jest tak znaczący, że nie mogę zamykać oczu na rzeczywistość. Miałem zamiar pisać o piłce, dopóki nasi nie odpadną z turnieju. W swojej naiwności, jakoś tam wykombinowałem z zabawy, obowiązek. Dość.

Skazano na kary bezwzględnego więzienia kilku polskich kibiców. Żadnej reakcji polskiego rządu. Milczenie. Niech sobie pani Szydło podskakuje w ogrodzie przed telewizorem. Beze mnie.


Dzisiaj o piętnastej zagramy najważniejszy mecz. Trzymajcie kciuki. Dziękuję za uwagę. 

2 komentarze:

  1. Wiem, że nie jesteś ostatnio zainteresowany moimi opiniami, ale źle robisz. Niektóre z tych Twoich tekstów są naprawdę b. dobre, nawet większość, temat jest nabrzmiały aktualnością und emocjami, miałbyś szansę wydać książkę... Niestety piszący do szuflady nie będziesz miał tych emocji i tego pazura, więc pisz na blogasie, myślący o książce. Taka jest moja rada.

    Ew. zaproponuj paru co najlepszym blogerom wydanie zbioru ich tekstów na gorąco po fakcie. Nasi już się całkiem nieźle załapali, mecz bym kurewsko emocjonujący, więc wszystko Ci gra.

    Wiem jak działa brak komętów i zainteresowania - sam czuję się nieraz jak handlarz majtek z drugiej ręki na miejskim placu - ale cóż. Taki jest los pisarzy. Ja mogę nie pisać, najwyżej się jeszcze gorzej ponudzę, ale Ty musisz i znalazłeś super temat. Nie tylko dla siebie, ale i dla ew. publiki. Ale książka. Blogasy to tylko marny wstęp, albo medium dla Toyahów (który i tak idzie dalej, w dziennikarstwo).

    Nie że coś, pozdrawiam i możesz zignorować, nie ma sprawy

    OdpowiedzUsuń
  2. Rób jak ja ostatnio - wsadzaj gołe baby w każdy tekst! Sztuka, ma się rozumieć, żadna tam pornografia! ;-)

    Czytelnictwo Ci skoczy jak kangur.

    Pzdrwm

    OdpowiedzUsuń