sobota, 17 listopada 2018

Uwagi 3


Cebula
Polacy nagle nie chcą obierać cebuli, w związku z czym do tej szlachetnej pracy firmy sprowadzają obcokrajowców, którzy nas obiorą i zjedzą – narzekają narodowi patrioci. Sami chętnie obieraliby cebulę z powodów ideologicznych, ale przecież nie za te nędzne parę złotych!

Wszyscy
Gdy ktoś zaczyna wypowiedź od „wszyscy”, albo „Polacy”, a dalej to czy tamto, to łże. Jest niczym burak cukrowy twierdzący, że wszechświat powstał, by go zrodzić. Podobnie ludzie mówiący o sobie w liczbie mnogiej. Ci są szczególnie zabawni, bo łatwo ich policzyć.

Nagroda
Reportaż o leśnych nazistach doczekał się nagrody. To cieszy, ponieważ potwierdza moją tezę, że środowiska medialne opanowane są przez infantylnych idiotów. Pragnę tylko zauważyć, że logo każdej z zaangażowanych w światowy postęp redakcji dziwnie łatwo ułożyć z wafelków.

Tradycja
Przez media przemknęło, że nowy władca Warszawy jest szlachcicem. Już sam Chrobry nadał bowiem swojemu rycerzowi herb „Trzaska”. A może bankier Czarnecki i europoseł Rysio to potomkowie Stefana Czarnieckiego, którym w zawierusze dziejowej umknęło zasadnicze „i”?

M.Rej
Reja „Małych złodziejów wieszacie, a wielkim się kłaniacie” w kontekście wyczynów  rozmaitych urzędów jawi się jako dziwnie aktualne. Albowiem tradycja to nie tylko husaria. Nie przesadzałbym jednak z polonocentryzmem, bo to światowy trend. A inni guzik mieli, nie husarię!

Aluzje
To coś w rodzaju żaluzji, zza których wykukiwał artysta i mrugał do ludu, co wymagało pewnej zręczności. Dzisiaj bierze w fitness łapska młot pięciokilowy i wali publikę po łbach. Przy okazji informuję, że teksty „Kaczor dziś tu polewa” czy „Ryży chuj” nie są aluzjami.

Nicki
Dziwne wrażenie sprawiają ludzie, którzy kryją się w sieci pod nazwiskami królów, hetmanów czy innych bohaterów historycznych. Osobiście raczyłem zganić króla Sparty Leonidasa, który gardłował przeciwko aborcji eugenicznej. Jest i Zygmunt III Waza jako wojujący ateista.









środa, 14 listopada 2018

Uwagi 2


Marsz
Ci, którzy na co dzień twierdzą, że jeden obraz wart jest tysiąc słów, teraz próbują zagadać tysiąc obrazów przy pomocy garści wyświechtanych formułek. Polska, oczywista dla nas, dla nich jest ciemnym wilgotnym wirem dżungli. Śmiertelną pułapką, w której czyhają Polacy , okrutni kanibale…

Topór
Sentymentalna gadka, że najgorszy ze wszystkich wrogów jest wróg wewnętrzny jest tylko sentymentalną gadką. Odpowiednio hodowany, by nie urósł zanadto, jest normalnym elementem polityki. Nadyma się, wrzeszczy i ma wielką zaletę, bo zawsze jest pod ręką. Stąd tytuł.

Historia
Album dzieł malarskich Wyspiańskiego z dziękczynnym adresem Ojca Bocheńskiego trafił do Mussoliniego, w podzięce za pomoc w uwolnieniu krakowskich profesorów z obozu Sachsenhausen. Zdobyty przez Amerykanów wrócił do rąk zakonnika z kąśliwym acz przyjaznym komentarzem.

Italiano
Włoscy faszyści są znani w Polsce od dawna. Wystarczy wspomnieć budzący grozę film „Giuseppe w Warszawie”. Zabawne, że w czasach ponurego Gomułki miewaliśmy dystans do spraw, które teraz stawiamy na ostrzu noża. Tyle, że wtedy połowa publiki znała wojnę z autopsji.

Race
W kościele, gdy do Podniesienia przyszło, mężczyźni dawnego obyczaju świadomi stal szabli nagich wznosili ku niebu, by zaświadczyć, że wiary są bronić gotowi. Niektórzy w sercu, a inni głosem tubalnym deklarowali, co im wytykano. Najwyższy Majestat uśmiechał się jeno.

Pogoda
Czekam z niecierpliwością, kiedy TVN24, najnowocześniejszy kanał w Polsce, zaproponuje swoim ugniecionym w kulkę widzom polityczną prognozę pogody.  Chętnie usłyszę, że wyż i słoneczko na terenie całego kraju, a na was pisowcy pioruny, śnieg z deszczem i ołowiane chmury.  

Tusk
Apologeci Donalda nudzą, ględząc w kółko o klasie, wielkości czy światowym obyciu. Brakuje im barwnych porównań w rodzaju: Tusk jest swojski, jak schabowy z kapustą, albo jak Godzilla, bo wyłazi z morza i ogonem wszystko rozwala… To drugie tylko dla zaawansowanych politycznie

Koniunktury
PKB źle robi, że rośnie, ale opozycyjni dziennikarze mają też inne zmartwienia. W porannej audycji radia TokFm poważnie zastanawiali się, czy dobrze ułoży się współpraca Tuska, jeśli zostanie prezydentem, ze Schetyną, jeśli ten zostanie premierem. Szach mat, pisowcy!

poniedziałek, 12 listopada 2018

Uwagi


Opowieść minimum
Agent ubezpieczeniowy wybrał się na wycieczkę do lasu i jakoś tak wyszło, że ugryzł wilka. Teraz wilk w czasie nowiu zmienia się w ludziołaka. To nic wielkiego, ale gorzej, że zamęcza wilki polisami na życie. Jego konikiem jest grupowe ubezpieczenie watahy.

Polski Tarantino
Koziołek Matołek dotarł wreszcie do Pacanowa. Wstąpił do McDonalda i zamówił ćwierćfunciaka z serem. Gdy usłyszał gniewne, że koziołków nie obsługują, wyciągnął kopyto i zaczęła się rzeź.

Łakomy siada
Śniło mi się dzisiaj, że Wikingowie chcą obalić króla Haralda V i na norweskim tronie posadzić gdańskiego księcia Adamowicza. Ten w blond peruce z warkoczami wrzeszczał o Walhalli. Już w długiej łodzi, z tarczą... Ktoś we mgle szeptał, że Adamowicz to łakomy kąsek.

Wyczynowcy
Liderzy Narodowców, piewcy narodowej krzepy osobliwie wyglądają na ludzi, których sojowe latte zwala z nóg. Są niczym cień Krytyki Politycznej. Podobne miny, fumy i fochy. Najlepsze jest to, że Naród nie lubi Narodowców, czemu daje cierpki wyraz przy okazji wyborów.

Kolekcja
Szwedzi zawsze znajdą powód, by nie oddawać Stefana Michnika. Należało schwytać łotra, zakleić plastrem i wysłać przesyłką kurierską. Tanio i skutecznie. Teraz czeka nas prawnicza opera mydlana i być może zarzut, że Polska z niejasnych powodów kolekcjonuje Michników.

Przymus bezpośredni
Gdy doniesiono księciu Bolesławowi, że nijak nie może wyruszyć na Kijów ponieważ jedna trzecia wojów przyniosła L4, złapał się za głowę z rozpaczy i osobiście raczył negocjować, a nawet uzdrowił kilku dla przykładu. W ten sposób zyskał przydomek Szczodry.

 Euro
Gdy opadnie kurz po Marszu Niepodległości, na placu boju i tak zostaną zakazane gęby, upatrujące wszystkich swych politycznych nadziei w rozbiciu na miazgę Tej, którą właśnie czcimy. Zwolennicy niepodległości nie większej niż znaczek pocztowy i hymn przy okazji meczu.

Eskalacja
Faszyści zostali schwytanie w lesie, gdzie przebrani za dziennikarzy TVN24 odtwarzali kolegium redakcyjne tej stacji. To niewyobrażalne, że są jeszcze w Polsce ludzie, którzy akceptują działalność tej medialnej szczujni i dają temu wyraz w świetle księżyca.

Przodek i tyłek
Tusk w Wyborczej, a Wałęsa pod piramidami. Jeden, że wolność to on i jemu podobni. Drugi wprost: Ja i sfinks. Dziwne, ale Lechu jak pogrzebie w piasku, zaraz wyciągnie podobiznę wąsatego faraona. Przecież cesarz Walens nie wykluł się z jajka.

Wierność
Nie miecz, a budowa Kościoła i dyplomacja wyniosły Chrobrego. Prowadził z sukcesem skomplikowaną grę polityczną i dbał, by lud pozostał mu wierny. Ponoć obrońcom Niemczy zapowiedział, że jeśli poddadzą gród każe ukrzyżować wszystkich, od niemowląt po starców. I obronili.

Ostrzeżenie
Od lat Polacy są recenzowani i część z nas tak się tym przejęła, że na wszelki wypadek zawsze staje po stronie recenzujących. Źle jest postrzegać rzeczywistość oczami ludzi, którzy mają nas w nosie. Głupio jest zlecać myślenie ludziom, którzy sami niewiele myślą.

Matematyka
To ostatnia linia obrony, jaką dysponują w Polsce ludzie rozumni. W tym roku liczenie uczestników Marszu Niepodległości zapowiada się świetnie. Kiedyś Wyborcza, aby udowodnić, że KOD zgromadził 200k liczyła po łebku i doliczyła się 47k. Konsekwencje ponieśli liczący.

Zawsze
Przy okazji uniesień patriotycznych zawsze znajdą się mądrale, którzy myląc patriotyzm z przyzwoitością wyjeżdżają ze sprzątaniem psich kup i cieszą się własną bystrością. Drudzy z zarzutem, że ukrywamy ciemne karty historii. Za przykład podają takie kraje, jak… No właśnie.

czwartek, 1 listopada 2018

Notatki z życia 5. Śmierć kosi niby łan

Na nic zdało się wypchnięcie jej spod naszych dachów do szpitali czy hospicjów i uczynienie z niej figury wrogiej, a nawet nieprzyzwoitej. Nie zawstydziła się wcale i jest z nami nadal, jak u zarania dziejów. Nasz stosunek do niej nie wiąże jej rąk, ani nie tępi kosy.
Nawet największy fantasta nie sądzi, że zostanie przez nią pominięty, a przecież staramy się żyć tak, jakby nie istniała. Współczesna cywilizacja i kultura zapędzają nas w kozi róg. Średniowieczne tańce śmierci zastąpiliśmy horrorem, w tym skrajnie odhumanizowanymi filmami o zombie, gdzie ludzkie zwłoki stają się obrzydliwym wrogiem żywych ludzi.
Jeszcze się bronimy, jeszcze wspominając swoich zmarłych bliskich widzimy ich żywymi, jeszcze mówimy do nich, modlimy się za nich, nie bacząc na pogardliwe skrzywienia ust coraz liczniejszych wśród nas wszystkowiedzących mędrków. Ludzi, którzy udają pogodzenie ze śmiercią i absolutnym niebytem, chętnie przy tym trywializując śmierć człowieka, o ile rzecz nie dotyczy ich samych. Gdy napięcie związane ze zbliżającą się nicością rośnie, ci sami pogodni ateiści często i chętnie popadają w najdziwniejsze zabobony.
Cały wachlarz wierzeń i zaprzeczeń wierze i tak sprowadza się z grubsza do dwóch wariantów. Albo po śmierci coś jest, albo nie i dalsze losy naszej świadomości lub ich brak, w ogóle nie zależą od naszych przekonań. Obydwa warianty są trudne do wyobrażenia dla człowieka żyjącego, ale wbrew pozorom łatwiej wyobrazić sobie raj ze wszystkimi szczegółami niż niebyt. To paradoks, ale z niebytem nie mamy żadnego kontaktu. Z niebytem absolutnym, ma się rozumieć.
Opowiadanie, że podobnego niebytu zaznaliśmy przed narodzeniem czy spłodzeniem, to dyrdymały nie zbliżające nas do istoty rzeczy.
Warto zauważyć na koniec, że Kosmos jest niesłychanie ekonomiczny. Nawet ci, którzy negują istnienie Boga muszą to przyznać. Weźmy moje paluchy, które wystukały powyższy tekst na klawiaturze. Zgniją przecież. Zamienią się w proch, pył, który za miliardy lat zostanie rozniesiony przez wybuch supernowej po wszechświecie, albo zatrzaśnie się czarnej dziurze, ale na najniższym poziomie trwał będzie.
Pytanie jest takie: W czym od moich palców jest gorsza moja marna, balansująca na granicy głupoty świadomość, czy jak chcą wierzący, dusza? Dlaczego coś, czemu prozaiczna choroba miesiąc po miesiącu odbiera czucie może nabrać skali i wartości niemalże kosmicznej, a to, co każe im stukać w odpowiednie klawisze ma przepaść bez pamięci i bez żadnego celu?