wtorek, 13 grudnia 2011
13 grudnia, szesnastolatka i Bromba...
Łał!
Mam szesnaście lat. Akurat po długiej, niekończącej się chorobie …nie ważne dziś zresztą. Stoję na takiej krawędzi. Mam te szesnaście lat, niby świat przede mną otworem, lecz, no cóż, zamknięty na cztery spusty przez generała i WRONę.
Ktoś może by pomyślał, że ja wtedy taka patriotką …nie. Nie. To nie to.
Fakt, byłam zawsze patriotą, zawsze w pamięci miałam trzy słowa - Bóg, Honor i Ojczyzna. Tylko, że to nie zmienia faktu, że patrzyłam na przerażone twarze w kościele! Na wydłużone profile, gdy ksiądz na ambonie powiedział, że dziś w nocy generał Jaruzelski ogłosił w Polsce stan wojenny. Ja, ta szesnastoletnia dziewczyna, nie wiedziałam cóż to znaczy. Obok mnie stała moja przyjaciółka(do dziś zresztą przyjaciółka jedyna), ona nim do tego kościoła przyszła już wiedziała… ja nie wiedziałam. Ja wciąż naiwnie wierzyłam, ech…myślałam, że przejaw wolnościowy, to, to, czego naprawdę można oczekiwać po wolnym człowieku, nie skażonym żadnymi zaszłościami. Tak myślałam o Socjaliźmie!
Ja się nawet wtedy wstydziłam z mojego szlacheckiego pochodzenia, uważałam to za pewien niepotrzebny balast.
Nie, żebym ufała Gierkom i Gomułkom…to nie tak, tylko, że byłam naiwna, bo byłam dzieckiem. Bo na słowa mojego ojca (zm. 1982), że nie ufa już nikomu, że nawet na konspiracyjnych zebraniach NSZZ Solidarność w kopalni węgla brunatnego Pątnów Adamów Konin, uczciwych można policzyć na palcach jednej ręki. I, że to mogą uczynić tylko ci, którym maszyna ucięła je prawie wszystkie. Tak, zawsze na te słowa, lub podobne reagowałam alergicznie. Spierałam się z własnym ojcem, że powinniśmy ponieść konsekwencję wszystkiego, wraz z długiem zaciągniętym przez Gierka, bo jak mi się wtedy wydawało, to był znów balast, pewna zaszłość…ale taka, którą można szybko wyrównać, potem ma nastąpić raj na ziemi, z wszystkimi dobrami i z wyjątkową swobodą osobistą.
A potem stojąc na ulicy kolejowej, w głowie jedna jedyna myśl , Stan Wojny! I zomo, ormo i MO na ulicach, kontrolujących tych, których nikt by nigdy nie skontrolował.
Strach!
Świat zatrzaśnięty!
Może na zawsze!
Odległy o lata świetlne!
Monotonny głos tow. generała… potem tylko Bromba i inni.
aleje jaruzelskie
O takich alejach doniosła panna z helikoptera Polsatu. Nic wielkiego – Przejęzyczenie praktyczne.
Dlaczego praktyczne?
Ano dlatego, że forsa forsą jest.
Dziennikarze, którzy są skurwysynami rozpaczają z helikoptera, że JarKacz blokuje Warszawę.
Czy będą spuszczać panienki dziennikarki, z helikopterów na sznurkach? Przecież to jest gadka z 1980 o bananach, które cierpią w porcie.
Jarosław Kaczyński, osobiście gnije banany!
A, wyjazd mi stąd, pogrobowszczyki komuny!
A jeśli nie odpieprzycie się od Polski / wygracie ostatnia batalię – Cóż. Polska jest wasza. Polska należy do Michnika, Komorowskiego, Waltera, Schetyny, Solorza, Tuska itp.
Polska jest szlajająca się niewolnicą. I ja to chwalę!
Wstyd.
Może i wstyd, ale jaki miły!
Z alei jaruzelskich skręcisz w ulice michnika, a potem urbana - w lewo, do ściany. Za ścianą jest raj. Tam nie sięga Polska!
Ino wstyd!
Sikorszczak i inni
Telewizja kłamie! Dziennikarze są kłamcami a kłamcy przeważnie są łajdakami.
Jacyś idioci zafundowali nam dzisiaj rekonstrukcję historyczna polegającą na ukazaniu chamstwa i zbydlęcenia służb porządkowych sprzed 30 lat. Też mi coś! Miesiąc temu można to było obejrzeć na żywo.
Telewizja kłamie! Choć zakichany Urban jest już w cieniu, ma tak wielu następców, że w mediach trwa nieustanny festiwal sukinsyństwa.
Rządzą nami ludzie, którzy bez łaski mocarnych sąsiadów nawet nie usiądą na kloace, by się wybejać. W większości pochodzą z szeregów antykomunistycznej opozycji. To przykre!
Telewizja kłamie! Czas zacząć pisać to na murach. To jest bardzo prosty przekaz.
Polacy to naród tchórzy i skrajnych konformistów. Bardzo łatwo takim pierwotnym ludkiem rządzić. Pierwotnym ludkiem, który chce nadrabiać cywilizacyjne zaległości. Istnienie zaległości wydaje się być oczywistością. Nikt nad taką teza nie dyskutuje. Są i już.
Telewizja kłamie, nawet gdy wyłączysz odbiornik. Nawet gdyby wszyscy wyłączyli, nic by to nie dało. Kłamstwo i obrzydliwość tak czy tak pędzi w kosmos.
Jest jeszcze Sikorszczak, który wypowiada się za nas. I jest Agora, której rządzące pieski oddały portal www.polska.pl najwyraźniej sądząc, że Agora to Polska. Bywa i tak!
Chociaż jest całkiem odwrotnie.
Radio też kłamie!
poniedziałek, 12 grudnia 2011
13.12 - obok
13.grudnia 1981 obudziłem się o ósmej. Wstałem, odlałem się i umyłem w śmiesznej, ciemnej łazience. Umyłem zęby, gębę i gęby okolice. Stopy wesołe i oczywiście to co jest pod skórką na chuju.
Miałem wówczas prawie 18lat. Mama wstała i zaparzyła herbatę. Włączyłem telewizor Neptun. Szum. Tylko szum.
Coś tam gadaliśmy. Wrąbałem jajecznice z trzech. Mama poszła do pracy, a właściwie na strajk, który od kilku dni trwał w konińskim szpitalu.
Wróciła po godzinie.
Obejrzeliśmy występ tego Jaruzelskiego gówna.
Szpital obstawiony, znaczy się wojna!
O dziesiątej pobiegłem do przyjaciela. Po drodze zatrzymały mnie jakieś brzuchacze przed Hotelem Konin, że niby mnie zastrzelą. Jaja jakieś.
Porozklejali te plakaty, zupełnie jakby Stonesi, nadbiegli nagle do Konina.Prawie za każdy wyczyn, do kary śmierci włącznie.
Z moim kolegą, Łylim, trzynastego grudnia, udało nam się nakleić kilka plakatów ( Mój Boże! ) z tekstem „ Sprzedałem Polskę ruskom” –Jaruzelski
Słabe to było, a Łylli jeszcze przy okazji pieczętował plakaty pieczątką KPN. Fajnie, że kierowca MZK wypuścił nas ( koło 18 ) ale wypuścił nas akurat na wprost komendy milicji. Jaki bieg!
Ochłonąwszy, dłonie opierając na kolanach wymyśliliśmy, że nim pobiegniemy do mnie, odwiedzimy, „by namówić się” na kolejny dzień.
Słabo to wypadło. Najlepszy z nas, jak się wydawało, wystawił swoja Mamę, Wykrzyczała nas z przedpokoju a nawet z klatki schodowej jako „prowokatorów”
13 grudnia wróciłem do domu przed dwudziestą. Przez kolejne trzy dni ( szkoły nie było ) graliśmy u meni w chacie w pingla i w szachy) Oczywiście, przy okazji, kombinowaliśmy jak pokonać komunę zasraną.
Tak sobie piszę, słuchając przy okazji różnych telewizji.
I niczym się nie różni TVN od Urbana. Polsat od Urbana. TVP od Urbana.
Niczym się nie różnią!
Gnój Morozowski i ta druga kurwa z TVN 24, od Urbana!
czwartek, 8 grudnia 2011
Podsumowanie rundy jesiennej. Polonia Golina
W pierwszej części podsumowania jesiennych rozgrywek postanowiłem zapoznać Szanownych Czytelników - PT Kibiców z zestawieniem indywidualnych osiągnięć piłkarzy Polonii Golina, którzy uczestniczyli w jesiennych rozgrywkach ligowych, drużyny seniorów.
Na podstawie klubowych zestawień, pokusiłem się o przedstawienie zbiorczej statystyki, dotyczącej poszczególnych graczy. Piłkarze na poszczególnych ( nominalnych ) pozycjach ustawieni są w kolejności wynikającej z ilości minut gry w 16 spotkaniach rozegranych jesienią.
W ostatniej rubryce, w nawiasie, wpisałem oceny wystawione podopiecznym przez Trenera. Były wątpliwości, czy ich publikacja nie zaszkodzi, ale po wyliczeniu średniej, uznałem dane za mało kontrowersyjne i ogólnie rzecz biorąc, potwierdzające kibicowskie obserwacje. Niech się jedni poczują docenieni, a drudzy zmobilizowani. Jasne jest, że przy takich ocenach tracą piłkarze nie grający pełnych spotkań ale sądzę, że ogólnie dają niezły obraz wkładu poszczególnych graczy w sukcesy i porażki naszej drużyny.
Poza wszystkim, nikt jeszcze nie stworzył idealnego systemu oceny sportowego wysiłku w grach zespołowych. To nie lekkoatletyka gdzie miernikiem jest długość czy wysokość skoku, tudzież bezwzględny pomiar czasu.
Zapraszam do analizy poniższych statystyk.
Bramkarze
Kamil Sikorski (20 lat ) - 7 gier - 630 minut (4,86)
Jacek Kujawa (35 lat) - 6 gier - 485 minut ( 4,75)
Marcin Kamiński ( 30 lat) - 3 gry - 270 minut ( 3,33)
(pozostałe 55 minut, rozegrał w bramce Polonii Krystian Mazurczak, zastępując kontuzjowanego Jacka Kujawę )
Obrońcy
Łukasz Jeziorski (24lata) - 13 gier -1222 minut (5,54)
Tomasz Głodek (22lata) - 12 gier - 1073 minuty (5,63)
Robert Górny (24lata) - 13 gier - 937 minut (5,23)
Krystian Mazurczak (21lat) - 9 gier - 810 minut (5,17)
Mateusz Ziółkowski (17lat)- 10gier - 671minut (4,35)
Paweł Kuznowicz (18lat) -8 gier - 613 minut (4,50)
Michał Wypychowski (18lat) -4gry- 263minuty (4,38)
Michał Witkowski (26lat) - 2 gry - 115 minut (4,25)
Szymon Pustelnik (17Lat) - 1 gra - 35minut (3,0)
Pomocnicy
Mateusz Mroziński (23 lata) - 16gier - 1395 minut (5,81)
Alan Kujawa (16 lat) - 15 gier - 1167 minut (4,57)
Bartosz Lewandowski (21 lat) - 14 gier -1065 minut (5,75)
Przemysław Rosołek ( 27 lat ) - 13 gier - 1009 minut (4,96)
Mateusz Zaborski ( 21 lat ) - 11 gier - 885 minut (5,46)
Tomasz Jeziorski ( 22 lata ) - 9 gier - 501 minut (3,11)
Michał Ślebioda (17 lat ) - 2 gry - 100 minut (4,5)
Hubert Galant ( 17 lat ) -1 gra - 55 minut (7,0)
Kamil Dzieran ( 19 lat ) - 2 gry - 47 minut (2,0)
Paweł Grzegorzewski ( 22 lata ) - 1 gra - 45 minut (3,0)
Napastnicy
Adrian Jóźwiak ( 23 lata ) - 11 gier - 890 minut (5,23)
Marcin Wojciechowski ( 29 lat ) - 14 gier - 654 minuty ( 3,61)
Piotr Tomaszewski ( 26 lat ) - 8 gier - 425 minut ( 4,13 )
Mariusz Dzwonek ( 25 lat ) - 8 gier - 399 minut ( 5,31 )
Damian Przybylski ( 17 lat ) - 1 gra - 15 minut ( 3,0 )
Uwagi:
Średnia wieku całej kadry 22 lata
W meczach uczestniczyło 10 zawodników o statusie “młodzieżowca”
Najlepsi strzelcy w rundzie jesiennej
Bartosz Lewandowski - 10 goli
Mateusz Zaborski - 9 goli
Mateusz Mroziński - 7 goli
Adrian Jóźwiak - 5 goli
Piotr Tomaszewski - 4 gole
Mariusz Dzwonek i Alan Kujawa po 3 gole
Tyle na dzisiaj, nieco "zimnej" statystyki. Wnioski niech sobie każdy chętny wyciąga we własnym zakresie.
W drugiej części podsumowania postaram się omówić przebieg rozgrywek w klasie okręgowej. W przerwie zimowej będziemy publikowali w odcinkach zarys historii Polonii Golina.