
Prawda jest jadowita.
Za oknem piłują piłą. Dźwięk taki jakby silnik tej piły, zapewne kupionej w markecie, był eunuchem wśród pił. Bardzo to nieprzyjemne. Na dodatek sąsiadki kupiły szczeniaka wilczura. Jego nazwisko „Szarik” Pewnie wpływ misji TVP.
Słodki, gruby, wsparty na słupach łap kudłacz miauczy przez cały dzień. Mój kot Kozio bardzo krytykuje szaleństwa śmiesznego pieska.
To wszystko, razem wzięte nastraja mnie pesymistycznie. Otwieram komputer i piszę:
Prawda jest jadowita!
Słońce jak miodowy, toruński piernik zapada się w sobie. Akurat dzisiaj pan listonosz przyniósł mi rachunek za publiczną telewizję, Nawet nie rachunek a szczere upomnienie warte 1200 zyli.
Jebnąłem tym szajsem za książki. Za Cortazara i Strugackich i Borgesa i Manna wrzuciłem to wezwanie na wieczne nie pamiętanie. Za eksplozję, piknik, historie nikczemności oraz podartą Czarodziejską górę wetknąłem to coś. Listy Joyce’a w tomach dwóch stanęły na straży. Kilka lat temu kupiłem za groszową stawkę wszystkie te dzieła na skupie makulatury i metali korowych. Ajem bystrzak!
Każdy w miarę przytomny człowiek uśmiechnie się, napotykając takie książki na regale w przedpokoju. W „wiatrołapie”, czyli w miejscu gdzie się „łapie wiatr” Biedactwa nie zmieściły się w ciepłych miejscach. Bywa i tak.
Prawda jest jadowita jak skorpion.
Wyobraźmy sobie lud stojący na kulturalnej pustyni i wymachujący palmowymi liśćmi na potrzeby własnej głupoty. Na rydwanach kultury wpada między nich kulturalna armia TVP. Na sztandarach misja! Na tarczach słupki oglądalności. Vivat Warszawka!
Rody, synowie i córy, Hollandy und Pazury. Pustynne lisy.
Prawda jest jadowita i tylko mówi o złocie.
I jest to, co najwyżej „Złoto dla bezczelnych” Typki produkujące za dwa miliony miotanie się jakiejś Urbańskiej nagle wrzeszczą wysokiej kulturze.
Dlaczego wysokiej – pytam naiwnie? Seriale gdzie drewniani celebryci, szczere małpy naszej akademii pokazują fioletowe majtki swojej artystycznej duszy? Kondrat, Mroczekowie i sto dziewoi dręczących telewidzów swoimi pustymi pyskami. To ci dopiero misja! Dopieroż artystami!
Prawda jest jadowita jak skorpion i kobra.
Rodziny, rody ciemnych post stalinowskich grafomanów żebrzą dzisiaj o pomoc. Walcie się dziewczęta i walcie się chlopcy!
Przeczytałem w dzisiejszym Dzienniku tekst pani Agnieszki Holland, nasmarowany w obronie „publicznych mediów”.
A ja na przykład nie zapomnę obrzydliwego początku żałosnego dziełka pt.” Zabić księdza” Bardzo mocno się wstydziłem za naszych „artystów”. Te dzieciaki biegnące za autobusem były szczerym szczytem żenady.
I dzisiaj, nagle, autorka tego strasznego gniota zaczyna mi tłumaczyć, że to i tamto i owamto.
Nic nie zginie, pani Agnieszko! Artyści z TVP? Te setki wartościowych ludzi, którzy temu ciemnemu narodowi niosą kaganek, to tylko kolejny obrót nepotyzmu i popisy młodszych latorośli bydlaków, którzy niegdyś władały mediami PRL.
Dzisiaj przychodzą do nas, do marnych i ubogich blogerów, byśmy bronili ich przed PO. Czegoś równie śmiesznego jeszcze nie widziałem. Zróbmy coś! Nie niszczmy! Poprawmy! My też chcemy by misja…
Prawda jest skorpionem.
Żrą się i warczą na siebie. Warszawka bełkoce w szale ogłupiania ludzi, a my mamy ich bronić? Wędkę weźcie takie i owakie syny i idźcie łowić.
Głupich nagle szukają. Niechaj szukają wśród czcicieli „M jak miłość” albo „Mody na sukces’
Jaka kultura?
Skąd kultura?
Chodzi tylko i wyłącznie o kasę! O dziesiątki, setki tysięcy, o miliony. Drapać! Żreć! Chapać! Tylko kasa i prezentacja tłustych pysków!
Hołota ma jeszcze raz zafundować dobre życie kulturalnej Warszawce.
Polska ma rozłożyć nogi a potomkowie stalinowskich oprawców oraz innych bydląt mają dymać i zagarniać rzeki banknotów.
Na szczęście, kończy się wasze:
( By Hłasko )
„Pierdolenie w bambus”




